Autor: Comelitta
Pairing: Jortini (Jorge + Tini)
Liczba stron: 1 i 1/4
Liczba znaków: (bez spacji) 2092 ; (ze spacjami) 2506.
Liczba słów: 398
Opis: Jorge dowiaduje się o tym, że jego dziewczyna zdradziła go przez co z nią zrywa. Martina chce pomóc mu jako cierpiącemu przyjacielowi. Chłopak zakochuje się w niej. Jorge wiedząc, że Tini ma chłopaka i tak wyznaje jej miłość.
Nigdy
tak bardzo nie cierpiałem. Steph była
dla mnie bardzo ważną osobą. Nigdy z nikim nie byłem tak długo i nikogo nie
kochałem tak bardzo jak ją. Planowałem z nią przyszłość. Ślub, dzieci, wspólna
starość, a teraz? Wszystko przepadło. Czuję się jak alkoholik, który wszystkie
pieniądze wydał na trunki i nie ma za co żyć. Najchętniej też bym tak zrobił, gdyby
nie to, że nie mogę wyprawiać głupot. W końcu obowiązuje mnie kontrakt, który
wyraźnie tego zabrania. Gdyby media mnie zobaczyły, byłoby nie ciekawie.
-Jorge co się z tobą dzieje!? – krzyknął reżyser.
-Przepraszam. –
powiedziałem cicho i spojrzałem na Tini, która patrzyła na mnie ze współczuciem
i smutkiem.
-Dobra, na dzisiaj koniec! – ponowił swoją wcześniejszą
czynność.
-Będzie dobrze. – powiedziała przyjaciółka i przytuliła
mnie.
Uśmiechnąłem się do niej lekko. Na nic innego nie było mnie
stać. Ruszyłem do mojej garderoby.
Wyszedłem
przed studio nagrań i już miałem wchodzić do samochodu i jechać do domu, kiedy
zatrzymała mnie Tini.
-Masz ochotę na koktajl? – zapytała uroczo się przy tym
uśmiechając.
-W sumie. Wskakuj. – powiedziałem i razem ruszyliśmy we wcześniej
wyznaczone miejsce .
Nie
mogę przestać myśleć o Martinie. Przez wczorajszy dzień tak zawróciła mi w
głowie, że nie mogę zapomnieć o tym cudownym uśmiechu, uroczych dołeczkach,
zaraźliwym śmiechu, błyszczących oczach i tych słowach „razem damy radę”
wypowiedzianych takim spokojnym, troskliwym głosem. Nigdy nie zwracałem uwagi
na żadną dziewczynę tak jak na moją przyjaciółkę. No może poza Steph. Kiedy
mnie przytuliła poczułem coś czego nie czułem od dawna.
Chyba zakochałem się w Stoessel! To proste! Przy każdej scenie
nagrywanej z nią jestem uśmiechnięty i szczęśliwy. Mówię cały tekst tak jak by
były to dokładnie moje słowa do niej. Niestety ona o tym nie wie.
Dziś
gdy wychodziłem z planu zauważyłem Tini przytulającą swojego chłopaka.
Zapomniałem, że jest w szczęśliwym związku z Peterem. I kolejny raz mam złamane
serce.
Znów
wchodzę na plan i znów jestem tak samo załamany. Znów Martina mnie pociesza,
ale już nie ma tu tej samej reakcji co z przed kilku tygodni. Jestem naprawdę w
rozsypce.
-Jorge choć, ze mną się przejść. – prosi mnie i łapie za
rękę.
Bez żadnego oporu idę z nią. Siadamy na ławce i rozmawiamy.
W pewnej chwili nie wytrzymuję i mówię.
-Chciałbym móc cię pocałować. – patrzy na mnie zdziwiona. –
Ale wiem, że nie mogę i nie zrobię ci tego. Odejdź. – mówię, a ona zgodnie z moją
prośbą podnosi się. Całuje mnie w policzek bardzo czule i odchodzi.
~*~
jej! witam was! ;*
to pierwszy one shot na tej stronie,
pierwszy mój i wgl. pierwszy mój wpis na tej stronie.
jestem Agada - Comelitta. ^^
mam nadzieję, że one shot się podoba.
no i że rozdziały dodawane tutaj przeze mnie, również będą was cieszyć.
komentujcie misiaki! ;*
trzymajcie się.
~Comelitta